RSS

Pójdź dziecię, ja cię uczyć każę…

Polski Październik 1956 rok. W Belwederze trwają wielogodzinne rozmowy szefostwa Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, na czele z nowym I Sekretarzem Komitetu Centralnego Władysławem Gomułką – z przybyłą “gościnnie” delegacją kierownictwa Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego pod przewodnictwem I Sekretarza Tow. Nikity Chruszczowa. W pewnym momencie Towarzysz “Wiesław” zwraca się do swego rozmówcy: Nikito Siergiejewiczu, w sytuacji, gdy radzieckie dywizje idą na Warszawę, nasze dalsze tutaj rozmowy nie mają sensu…
Chruszczow zareagował natychmiast: Towarzyszu Rokossowski, dajcie rozkaz, żeby te wojska zawróciły.
Na co Gomułka: Towarzyszu Chruszczow, przecież marszałek Rokossowski jest wciąż ministrem obrony PRL, a dywizje są wasze…
Chruszczow nie zwlekał z odpowiedzią: Ach, wy, kak wiżu, piedant!
O tej, nie znanej szerszemu ogółowi, “scence rodzajowej” opowiedział uczestnikom  II Konferencji Historycznej Lewicy, jaka odbyła się 10 lutego br. w gmachu Sejmu RP, profesor Andrzej Werblan (rocznik 1924) były sekretarz i członek Biura Politycznego KC PZPR. Dla pikanterii dodał, że protokolantem rozmów ze strony radzieckiej był Jan Dzierżyński, syn Feliksa.
Tego rodzaju dygresji, często anegdotycznych, niekiedy poważnych czy wręcz niewesołych, usłyszano podczas konferencji kilka. A panelowaej dyskusji przydawało rangi uczestnictwo takich m. in. osób, jak prof. prof. Andrzej Friszke, Andrzej Skrzypczak, czy też b. sekretarz i członek Biura Politycznego KC oraz minister Kutury i Sztuki Józef Tejchma.
Nie będziemy rozwijać tematyki podnoszonej podczas konferencji. Niech żałują ci, którzy nie przyszli.  My natomiast wyrażamy żal, iż na sali znajdowały się w większości osoby w wieku “bardziej niż dojrzałym”. Ludzi młodych można było policzyć na palcach. Jak widać, nasza młodzież nie garnie się do najnowszej historii. A gdzież znajdzie okazję lepszej lekcji, niż takie spotkanie z bezpośrednimi uczestnikami wydarzeń?
Warto przy okazji zwrócić uwagę na wypowiedzi dwóch uczestników, reprezentujących młodsze pokolenia. Najpierw uczeń jednego ze stołecznych liceów podzielił się z zebranymi informacją, że podczas przeprowadzonego w jego klasie testu z historii, blisko połowa indagowanych odpowiedziała, iż w okresie PRL Polska była republiką Związku Radzieckiego.  Na to młodzieniec usłyszał od któregoś ze starszych towarzyszy – To zmień se szkołę! – Zaiste pouczające.
Drugi, wart zauważenia głos, należał do przedstawiciela rocznika 1956  (sic!) Piotra Ikonowicza, który zadał pytanie: Czy wiecie, kto był najnowszą interesantką prowadzonej przez nas Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej (organizacja niosąca pomoc osobom znajdującym się w bardzo trudnej sytuacji bytowej)? I sam udzielił odpowiedzi – córka Lechosława Goździka. Tu znakomicie spointował dyskusję. Tym bowiem, którzy nie wiedzą, bądź nie pamiętają, przypominamy, iż Lechosław Goździk (1931 – 2008), robotnik Fabryki Samochodów Osobowych na Żeraniu, był jednym z liderów Warszawskiego Października, szybko usuniętym w cień przez odnowione władze partyjne.
Adam Klaczyński


Your Comment