Z najnowszego raportu Komisji Europejskiej wynika, że prawie 2 mln pracujących Polaków nie może w pełni zrealizować swoich podstawowych potrzeb bytowych z pobieranej pensji. W grupie tej sytuują się ci, którzy posiadają dochody na osobę mniejsze niż 580 zł miesięcznie. Biedni pracujący nie mają oszczędności, a prawie całe wynagrodzenie wydają na rachunki i wyżywienie. W takiej sytuacji jest już ok. 12 proc. pracujących Polaków, a więc prawie 2 mln ludzi pracujących na etatach, na umowach-zlecenie i o dzieło lub tzw. samozatrudnionych.
W Polsce na tzw. umowach śmieciowych pracuje ok. 30 proc. pracowników, a więc najwięcej w całej Unii Europejskiej. Poza tym istnieje również grupa osób pracujących bez umów bądź nie pobierających żadnych wynagrodzeń za wykonywaną pracę (np. w ramach bezpłatnych staży). Według oficjalnych szacunków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w styczniu tego roku bezrobocie wynosiło 13,3 proc.
(Źródło: Lewica.pl)

Oj tam, przecież to nie problem, że piła na stolarni jest zepsuta, że wyżynarka może pokaleczyć, ważne, że firma zarabia tnąc koszty!