W związku z trwającą wyprzedarzą większościowego pakietu spółki ENEA działające w niej związki zawodowe wydały 11 października oświadczenie, w którym stanowczo
sprzeciwiają się podejmowanej próbie prywatyzacji. W stanowisku czytamy między innymi:
“Stanowczo sprzeciwiamy się sprzedaży pakietu większościowego akcji ENEA S.A. Taka forma zbycia jest szkodliwa z punktu widzenia interesów obywateli, stwarza realne zagrożenie utraty kontroli przez państwo nad strategiczną dziedziną gospodarki jaką jest polska elektroenergetyka”.
W bardzo ostrych słowach związkowcy krytykują także postawę dotychczasowego właściciela ENEI – Ministerstwa Skarbu Państwa. Jak oceniają, to właśnie “nieprzebrana arogancja administracji rządowej” oraz manipulacja mająca na celu pokazanie organizacji związkowych w negatywnym świetle sprawiły, że podejmowane przez stronę społeczną próby debaty o kondycji i przyszłości polskiej elektroenergetyki zakończyły się “całkowitym fiaskiem”. Zaistniałą sytuację związkowcy oceniają jako przejaw “upadku demokracji i wolności”.
Związkowcy postawili rządowi ultimatum — domagają się zaprzestania próby prywatyzacji ENEA S.A. “W innym przypadku władza doświadczy, ponownie, siły i gniewu robotnika” – ostrzegają energetycy. Zapowiadają także, że podjęcie decyzji o sprzedaży ENEA będzie sygnałem do powstania “ruchu nieposłuszeństwa obywatelskiego” oraz zapowiadają “dwudniową absencję w pracy”.
Pod oświadczeniem widnieją podpisy przewodniczących NSZZ Solidarność w Enea, MZZP GK Enea, SNZZ Pracowników Elektrowni Kozienice, NSZZ Solidarność Elektrowni Kozienice, ZZPZ Elektrowni Kozienice, MOZ ZZiT przy Enea SA, MZZ PRC Enea SA oraz MZZP GE Enea Kadra.
ENEA jest jedną z czterech grup energetycznych w Polsce. Dystrybuuje energię elektryczną w północno-zachodniej części kraju. Udział ENEI w rynku energii wynosi 15 proc. Spółka dostarcza prąd do około 2,5 mln klientów.
(wf)
Ale dlaczego? Pozbywać się czegoś, co daje kasę tak, MSP jak i pracę tysiącom POLAKÓW? Czy tak robi polak? Czy tak robi dobry gospodarz? W 1990 roku Milton Friedman, laureat pokojowej nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii przestrzegał Polskę przed wyprzedażą przedsiębiorstw państwowych kapitałowi zagranicznemu. Bo dawno już powiedziano tyle wolności ile własności. Ale tzw. POLAK jak zwykle po szkodzie udaje mądrego.