Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zwróciło się do premiera o zorganizowanie spotkania w sprawie możliwych zmian w funkcjonowaniu Powszechnych Towarzystw Emerytalnych. Ten list związkowców jest reakcją na przebieg spotkania szefa rządu z prezesami Powszechnych Towarzystw Emerytalnych (PTE), które odbyło się 25 sierpnia br.
Kierownictwo OPZZ oczekuje od premiera, Donalda Tuska, że kolejnym etapem dyskusji nad zmianami w systemie ubezpieczeń społecznych będą konsultacje ze związkami zawodowymi, które reprezentują ubezpieczonych (pracowników). OPZZ zaznacza, że członkowie Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE), którymi zarządzają PTE, nie mają żadnego wpływu na kierunki polityki inwestycyjnej prowadzonej przez poszczególne PTE, ponieważ nie są reprezentowani w organach nadzorczych towarzystw. Związkowcy przypominają, że pismem z 13 listopada 2009 r. OPZZ zwróciło się do szefa rządu z wnioskiem “o dokonanie szczegółowej i całościowej oceny funkcjonowania reformy systemu ubezpieczeń społecznych”.
Związkowcy informują, że wielu pracowników – zainspirowanych spotkaniem premiera z prezesami PTE – zgłosiło do OPZZ szereg uwag dotyczących funkcjonowania funduszy emerytalnych. Pracowników niepokoi m.in. fakt, że wiele kobiet, po dziesięciu latach oszczędzania w OFE, nie uzbierało środków na jakąkolwiek emeryturę, zaś średnia miesięczna emerytura kapitałowa wynosi według stanu na dzień dzisiejszy, kilkadziesiąt złotych. W ocenie ubezpieczonych, osoby, które przystąpiły do Funduszy w ostatnich latach, zgromadziły na swoich kontach oszczędności niższe, niż wpłacone przez nie składki. OPZZ zwraca uwagę, że PTE są jedynymi spółkami na rynku, którym nie grozi kryzys i które ustawowo mają zagwarantowane zyski, a ubezpieczeni nie mają prawa zrezygnować z członkostwa w funduszach i na przykład przenieść swoich oszczędności do państwowego ZUS. Co więcej, wpłacający obowiązkowe składki do OFE pracownicy nie mają nie tylko wpływu na sposób zarządzania swoimi pieniędzmi, ale też możliwości wyboru różnych opcji inwestowania tych pieniędzy. OFE nie gwarantują też ubezpieczonym określonej emerytury za konkretną składkę.
W związku z taką sytuacją OPZZ domaga się opracowania kompleksowych zasad funkcjonowania systemu, który eliminowałby wspomniane wyżej wady. Związek chce, by ewentualna reforma objęła nie tylko OFE i zarządzające nimi PTE (m.in. obniżając koszty ich funkcjonowania), lecz również zmiany w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). Chodzi przede wszystkim o złożone przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej propozycje, które – zdaniem związkowców – spowodują zbyt wielkie obniżenie poziomu życia emerytów i rencistów. Dlatego związek domaga się dopuszczenia do uczestnictwa w pracach nad zmianami systemu, by móc wpłynąć na zabezpieczenie godnego poziomu życia osób korzystających ze świadczeń emerytalno – rentowych.
(MO)