30 lipca, reprezentanci trzech central związkowych – OPZZ, “Solidarności” i Forum – opuścili posiedzenie Komisji Trójstronnej. O komentarz – na gorąco – poprosiliśmy Przewodniczącego OPZZ – Jana Guza:
Związki zawodowe nie mogą dołożyć ręki do tego, żeby następowało dalsze zubożenie świata pracy. I tak mamy już największy wskaźnik tzw. biednych pracujących. Nie godząc się na dyktat rządu, łamanie zasad dialogu społecznego, na upolitycznianie dialogu – postanowiliśmy w dniu dzisiejszym, jako strona związkowa, opuścić posiedzenie KOmisji Trójstronnej.
Mówiąc o postulatach związkowych Jan Guz podkreślał, że związki zawodowe byłyby usatysfakcjonowane wzrostem płacy minimalnej do wysokości “co najmniej 1,5 tys. zł”. Jednocześnie zaznaczył, że od dawna ruch zawodowy postuluje, by płaca minimalna stanowiła 50% przeciętnego wynagrodzenia.
Komentując zamrożenie płac w budżetówce Guz podkreślał, że dotknie ono m.in. strażaków, ochronę zdrowia i policjantów.
- Nie zgadzamy się z propozycją zamrożenia płac i rządamy od rządu Rzeczypospolitej Polskiej, by wynagrodzenie przynajmniej rosło o taki procent, o jaki wzrastają koszty utrzymania
- postulował Guz.
Lider OPZZ zapowiedział, że walcząc o wzrost płacy minimalnej związek będzie wykorzystywał “możliwości, które daje nam Ustawa o komisji trójstronnej”. Dodał jednak, że jeśli nie zostaną spłnione poslutalty związkowe to OPZZ nie będzie “uczdestniczyć w fikcji”.
Obecnie płaca minimalna wynosi 1317 zł brutto. Rząd i pracodawcy proponują, by w 2011 r. wzrosła do 1384 zł brutto. Związki zawdowe natomiast domagają się zwiększenia płacy minimalnej do 1 500 zł brutto oraz ostatecznie podwyższenia płacy minimalnej do 50% kwoty średniego wynagrodzenia, która obecnie wynosi ponad 3,2 tys. zł. Negocjacje w sprawie płacy minimalnej trwają od kilku tygodni. Do tej pory kończyły się fiaskiem. Następne posiedzenie Komisji Trójstronnej zaplanowano na 8. września.
(wf)
Posłuchaj wypowiedzi Jana Guza dla “Związkowca.OPZZ” i portalu zwiazkowiec.info
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Przypominają się słowa J.Śniadeckiego na ostatnim Kongresie OPZZ. “Jest źle, a będzie jeszcze gorzej” i to nie dlatego, że wszyscy tak mówią, a dlatego, że związki powinny wiedzieć dlaczego by reagować. Osią niepowodzeń jest brak środków w budżecie i będzie ich coraz mniej z racji pozbywania się środków wytwórczych (prywatyzacja), które generują dochód państwa. Rozmowy, obecnie będące roszczeniem na rzecz … z rządem, są z góry skazane na fiasko. Żeby dać trzeba mieć!!! Lepiej zatem “gabinetowi ciemniaków” konfliktować związki lub oczernić je, jako roszczeniowe przygłupy , które nie dostrzegają kryzysu (jakby same go spowodowały). Czyli władza będzie rozmawiała, ale cóż z tego, jeżeli nadal prowadzi politykę wasalizacji kraju. Najpierw OPZZ niech powstrzyma ten niebezpieczny tanieć “słoneczka Peru” i przystąpi do racjonalnego dzielenia czegoś co przybędzie.